poniedziałek, 9 czerwca 2014

Pomysł na... WAKACJE!

Po maturach, a właściwie i w trakcie ich, zastanawiałam się niejednokrotnie, co robić w wakacje. Atrakcji było w mej głowie wiele, jednak większość z nich wymagała (bynajmniej w moim przypadku) towarzystwa innych osób, bo samemu 'głupio'. I nawet mając chłopaka musiałam sobie zdać sprawę z tego, że nie zawsze będziemy wszędzie razem (nie, żebym tego nie chciała, ale każdy ma prawo do swojego życia) i wtedy, po odjęciu jego osoby z planu na dany dzień, niestety pozostaję sama jak palec. Zdecydowałam więc, że wszelkie 'pomysły na...' umieszczę tutaj i będą one zależne od otoczenia, w jakim przebywamy.


SOCIABLE PERSON (wow przyjaciół tak dużo wow melanże życia wow)

Mając dużą grupkę przyjaciół, czy znajomych zawsze mamy pewność, że nie będziemy się nudzić. Upłynie nie mniej, niż minuta, kiedy to jedno z grona wpadnie na rewelacyjny pomysł, zainteresuje nim zgromadzonych, a następnie razem zrealizują plan doskonały! Bawić się będą świetnie i, o ile inny osobnik nie wypije za dużo i nie narozrabia, to powstaną między nimi jeszcze lepsze relacje tylko wspierające istnienie tej grupy.

#TRIP
Nic odkrywczego: podróże w rejony okolicznych jezior, mórz, a nawet (opcja dla rich people) najdalszych kontynentów. Zwiedzanie zabytków, próbowanie lokalnych potraw i strzelanie selfików w pokojach hotelowych to tylko jedne z nielicznych atrakcji. Smażing, plażing, opierdaling- niech stanie się Twoim mottem wakacyjnym! A jeżeli nie opalona skóra jest Twoim wakacyjnym priorytetem, to zajrzyj tu http://parkminiatur.com/ - niesamowita sprawa!
#PARTY HARD
Nie ma to, jak dobra impreza w towarzystwie znajomych. Może być to zwykła domówka, ale kto chciałby siedzieć w domu w wakacje? Wkręć się na melanż na działeczce u kogoś, kogo ledwo znasz- będziesz się bawić jak nigdy. Litry alkoholu, jedzonko z grilla i dużo nowych twarzy, z którymi kiedyś będziesz mijać się na ulicy udając, że nie masz pojęcia kim są i skąd ich znasz. 
#TOUR DE POLOGNE
Czyli rower i ja. I grupa innych ludzi. Ale wersja mniej hardcore'owa. Zapakuj do plecaka przekąski i butelkę wody, weź też aparat i koc. Wszystko może się przydać, kiedy jedziesz rowerem w nieznane. Zwłaszcza ze znajomymi. 
#ROLLERCOASTER
Nie ma to, jak wesołe miasteczko! Karuzele, wata cukrowa, multum ludzi i jeszcze więcej waty cukrowej. Żyć, nie umierać. Byleby nie wybierać najgorszych możliwych karuzeli tuż po zjedzeniu dużej pizzy lub innego dania, które mogłoby wrócić z powrotem tam, skąd przybyło. Wierzcie mi, wiem, co mówię.
#FIREPLACE, PICNIC
Głównie oparte na jedzeniu i siedzeniu (na świeżym powietrzu), rozmawianiu i przyjemnym spędzaniu czasu z innymi ludźmi. Czyli to, co zawsze. Pamiętajcie o zachowaniu wszelkich zasad bezpieczeństwa, bo przecież nie chcemy, żeby ktoś się poparzył. 
#ACTIVITY
Spędzaj czas grając w football, siatkówkę czy kosza. Pływaj (w jeziorze lub na basenie), tańcz, biegaj, ruszaj się- większość najlepiej wychodzi z grupką twoich BFF's. 


TWO IS BETTER THAN ONE (lofki foreverki, kisski kisski i big hugsy)

Nie musisz mieć grupy przyjaciół- wystarczy Ci, że masz ją/jego: PRZYJACIELA. Druga opcją jest jedna jedyna MIŁOŚĆ. Ale, jak wspominałam we wstępie- każdy ma prawo do swojego życia, a przyjaciele zawsze są z Wami co by się nie działo. 

#TOP MODEL
Kiedyś, gdy miałam jeszcze przyjaciółkę, bardzo często chodziłyśmy na 'sesje'. Przygotowania do zdjęć zajmowały nam kilka godzin, ale jaka była frajda, gdy osiągałyśmy wymarzone efekty. 
#CINEMA
We dwójkę najlepiej ogląda się filmy i nie tylko. Możecie iść razem do kina, to chyba ma poparcie u każdego. Są też inne opcje takie, jak teatr, opera, czy filharmonia. W tej samej cenie, lub mniejszej/większej możecie zobaczyć spektakl na żywo i momentami bawić się dużo lepiej, niż oglądając film w kinie, który zawsze możecie obejrzeć w domowym zaciszu.
#GO FOR A WALK
Spacery są jedną z lepszych form aktywności fizycznej na dworze. Nie zmęczysz się tak bardzo, ale zrzucisz kilka kalorii i dotlenisz mózg. Przy okazji zwiedzisz okolicę rozmawiając w najlepsze z towarzyszącą Ci osobą.
#LAKE/SEA
Kilkudniowy wypad pod namioty z przyjaciółką lub chłopakiem? Dla mnie bomba! Będziecie mieli mnóstwo prywatności i czasu, by robić wspólnie rzeczy, na które nie macie czasu i okazji w życiu codziennym.
#COOPERATION
W wolnym czasie, którego będziecie mieli mnóstwo, możecie pomyśleć nad wspólnym biznesem. I nie chodzi mi tu o zarabianie grubej mamony, a raczej np. o założenie bloga modowego, który prowadzilibyście wspólnie, lub kanału na youtube, na który wrzucalibyście filmiki autorskie. 
#PLAY
Grać można we wszystko, z każdym i wszystkim. We dwójkę natomiast można grać w gry planszowe, w karty, lub poodbijać piłką. Najważniejsze, by robić to razem i mieć z tego kupę frajdy! 


FOREVER... (końcówkę znacie, słówko na 'a' zawsze nasuwa się jako pierwsze)

Nie masz znajomych, nie masz przyjaciół, nie wiesz co robić ze sobą w najdłuższe wakacje życia? Mając chłopaka mogę powiedzieć śmiało, że znam ten ból. I często sama nie wiem, co ze sobą zrobić. Może znajdziesz na tej liście coś, co Ci pomoże?

#AIR
Jeżeli chcesz spędzać czas na dworze, warto połączyć to z aktywnością fizyczną (czyli nie ma siedzenia z dupskiem na ławce). Pobiegaj, jeździj na rowerze, idź na basen lub na siłownię. Jeżeli masz robić coś, żeby się nie nudzić, to przy okazji możesz zadbać o swą figurę i o swe zdrowie.
#EXPLORE
Masz różne talenty i pasje? A może chcesz je odkryć, ale nie wiesz za co się zabrać? Czas wakacji jest o tyle szczególny, że masz moment na zastanowienie się i zdecydowanie- co dalej. Chcesz śpiewać, tańczyć? Rób to! Uwielbiasz pisać i masz pasję do dziennikarstwa? Załóż bloga i na gorąco opisuj to, co tylko chcesz.
#KNOWLEDGE
Poszerzaj swą wiedzę w różne sposoby- czytaj książki, które Cię interesują, przeglądaj nowinki w internecie, ucz się tego, czego jeszcze nie miałeś/aś okazji się nauczyć.
#PET
Nie ma to, jak zwierzątko. Czując się wyjątkowo opuszczoną i samotną osobą zawsze możesz zająć się psem, kotem, chomikiem, szynszylą czy królikiem- nie ma to znaczenia. Nawet akwarium pełne różnorakich rybek zapewni Ci więcej atrakcji, niż kolejny dzień spędzony przed komputerem.
#HOMEWORK
Odrób swe zaległości w filmach i serialach. Przecież Plotkara sama się nie obejrzy! A jeżeli pech chciał, że (tak, jak ja) zawsze byłeś/aś na bieżąco, to poszukaj nowości- przeglądaj fora internetowe, wiele osób poleca naprawdę świetne seriale i filmy, na które nawet nie zwrócilibyśmy uwagi.
#CHANGES
Masz czas na zmiany i regenerację. Chcesz obciąć włosy i zmienić styl ubierania? Chcesz zmienić swój sposób bycia i to, w jaki sposób inni ludzie Cię postrzegają? Tylko teraz możesz to zrobić i mieć pewność, że nikt nie będzie Cię krytykował- w końcu całe dnie spędzasz w domu. 



No i co sądzicie, kochani? Starałam się, jak mogłam i mam nadzieję, że Wam się spodoba (jakakolwiek część tego posta). Niedługo ruszy ankieta mająca na celu określenie głównego kierunku, w jakim blog ma być prowadzony.
Trzymajcie się gorąco!! :)

sobota, 31 maja 2014

Zaklinacz czasu + Nails

Hello my lovers!
Zaproponuję Wam dzisiaj książkę nietypową, dla mnie inną, intrygującą, wprawiającą w zadumę i jednocześnie będącą szybką i lekką lekturą na wolne popołudnia.

Czym jest czas, skąd się bierze i czego dotyczy- tak naprawdę zastanawialiście się nie raz. Jednak czy ktoś zadał sobie pytanie 'Kto wymyślił czas'? Ja- nie, ale autor tej książki owszem i ukazał to w sposób niebywały. 
Posługując się prostym językiem, Mitch Albom nakreślił trzy sylwetki: Dora, Sarrah oraz Victora. Trzy, zupełnie różne postacie, kierujące się innymi ambicjami łączyło jedno- pragnienie czasu. Jedni chcieli go mniej, inni dużo, dużo więcej. Nie mniej jednak to właśnie czas- a raczej jego brak- uświadomił im jak głupie decyzje życiowe podejmowali, co powinni byli zrobić, aby docenić życie. 
Polecam gorąco, dawno nie czytałam równie przyjemnej książki mającej tak głęboki przekaz.

A teraz z innej beczki- tej kosmetycznej- pokażę Wam moje paznokcie, nad którymi męczyłam się trochę i, mam nadzieję, ktoś to doceni :)

polka dots + hearts

ombre + panterka


I co sądzicie? Ja wiem, że to nie jest nie-wiadomo-co, ale starałam się i wszystko zrobiłam za pomocą dwóch lakierów Lovely, jednego Wibo i przyrządu do zdobień.
Na koniec łapcie mnie, bo dawno mnie tu nie było (w sensie, że na zdjęciu), zwłaszcza all natural (bez makeup'u, jak coś).

wow selfie takie w łazience wow taka naturalna wow kaczy dziób wow

Buuuźka! 

ZAPRASZAM DO ZAKŁADKI SPRZEDAŻ :)

P.S. :)
Pieseł też chciał się pokazać ;)

poniedziałek, 26 maja 2014

Uzależnienie

Ostatnie dni spędziłam bez internetu, bo spalił mi się modem. Reakcja mojego szesnastoletniego brata była oczywista- walenie pięścią w klawiaturę, nerwy, wyzwiska, trzaskanie drzwiami i rzucanie wszystkim, co popadnie. Ja na szczęście nie jestem uzależniona. Nie miałam problemu z tym, że nie sprawdzę powiadomień na facebooku, nie odświeżę poczty na WP i nie przejrzę nowości na instagramie. Oglądałam telewizję, czytałam książki i długo spałam. I przeżyłam. Da się żyć bez internetu, choć w dzisiejszych czasach jest to spore utrudnienie. 

Uzależnienia można zwalczyć, jeżeli tylko się chce. Nie rozumiem sformułowań 'nie rzucę fajek, bo nie potrafię'- a ja paliłam trzy lata i rzuciłam. Niech będę dla Ciebie przykładem i natchnieniem, jeśli tylko chcesz. Ważna jest silna wola. Żadne tabletki i plastry nie pomogą, jeżeli się tego nie chce. Podobnie jest z innymi uzależnieniami. Wystarczy chcieć

Uzależnienie może być tak naprawdę od wszystkiego. I od każdego. 
Papierosy, kawa, żarcie z McDonald's, wódka, marihuaen, muzyka, on.
Ja się uzależniam. 
Od niego.
źródło

Kiedyś miałam uzależnienie od papierosów. Ciekawe, bo mam dopiero 19 lat, zatem gdzie znajduje się w mojej przeszłości to 'kiedyś'? A w momencie, w którym poznałam chłopca właśnie od papierosów uzależnionego. To stało się punktem zaczepienia. Na przerwie wychodził na 'szluga', a ja szłam z nim. I tak powstał związek. Wtedy wydawało mi się, że jestem uzależniona od niego. W rzeczywistości była to nikotyna. Z perspektywy dnia dzisiejszego patrzę na tamtą mnie, jak na kretynkę desperacko poszukującą miłości życia. I przez pewien okres (bo dwa lata) byłam pewna, że to właśnie ten jedyny. Bzdura jakich mało. Na szczęście związek ten skończył się o tyle szybko, że dziś już nie pamiętam, jak tamten chłoptaś wyglądał. 


Uzależnienie od tego chłopca minęło, ale uzależnienie od nikotyny nie. Próbowałam nawet innych 'środków', na szczęście nie spodobały mi się efekty końcowe, więc odpuściłam. I trwało ono trzy długie lata, aż zorientowałam się, że żółkną mi zęby, śmierdzą ubrania i włosy, a palenie papierosów nic nie daje. Rzuciłam to. 

Dzisiaj nie mam żadnego nałogu, poza jedną osobą. Poza nim. Moim M.
Jesteśmy ze sobą zaledwie kilka miesięcy, ale czuję, że mogłabym spędzić z nim o wiele, wiele dłużej. 

On nie ma uzależnień, ale darzy coś dość sporym uczuciem, choć nie większym, niż darzy mnie. 
Nie powiem, czym jest jego uzależnienie. Mogę powiedzieć, że walczę, bo mi zależy. Walczę, bo kocham. I walczę, żeby się tego pozbył. I przetestowałam wszelkie metody na walkę z tym uzależnieniem, ale nie dałam rady. Jeszcze. Ale się nie poddam. Będę cierpliwa dla siebie i dla niego. I wygramy. Kiedyś.

A ty, jakie masz nałogi, uzależnienia? Wypowiedz się, chętnie poczytam :)
Do następnego razu!

P.S. Pojawiła się nowa zakładka 'Sprzedaż', w której, jak się domyślacie, możecie przeglądać i, jeżeli jesteście zainteresowane, kupować to, co mam właśnie na sprzedaż. Zapraszam serdecznie :)